Historia




1. Z dziejów miasta Nysy

Malowniczo położona u podnóża Sudetów, w dolinie Nysy Kłodzkiej, pięćdziesięciotysięczna Nysa jest zaliczana do najpiękniejszy grodów Śląska. W dobie renesansu i baroku zyskała sobie miano Śląski Rzym. Przybywający do Nysy najpierw zauważa górującą nad wszystkimi budowlami miasta gotycką świątynię p.w. św. Jakuba Starszego i św. Agnieszki. Następnie spostrzega wieże barokowych kościołów Wniebowzięcia NMP oraz Świętych Apostołów Piotra i Pawła ze wspaniałymi freskami braci Schefflerów. Budowle kościelne należały i dziś jeszcze należą do okazałych pomników architektury Nysy. W XV wieku było tu prawdopodobnie osiem kościołów.

Początki miasta nie są dokładnie znane. Wczesnopiastowska osada handlowa zaistniała prawdopodobnie już na przełomie X i XI w. Według Jana Długosza gród założył Bolesław Krzywousty (1085-1138). Dogodne położenie na skrzyżowaniu szlaków handlowych łączących Śląsk z Małopolską oraz Morawy z Pomorzem, miało decydujący wpływ na jego rozwój i znaczenie. Jako miasto Nysa pojawia się w 1223 r., a w 1268 r. uzyskuje prawo bicia własnej monety. Decydujące znaczenie dla losów grodu miało przejęcie kasztelani otmuchowsko-nyskiej przez biskupów wrocławskich. Biskup Henryk z Wierzbna (1302-1319) nosi tytuł Księcia Nysko-Otmuchowskiego, co przetrwało do roku 1810, tj. do sekularyzacji (wywłaszczenia) dóbr kościelnych przez Fryderyka Wilhelma III, króla pruskiego. W 1350 r. miasto otoczono murami.

Nysa - stolica księstwa była siedzibą wielu instytucji kościelnych. Życie religijne rozwijało się przy dwóch parafiach: św. Jakuba St. i św. Jana Chrzciciela; istniała tu kapituła kolegiacka i diecezjalny Dom Księży Emerytów; na przestrzeni od średniowiecza do początków XIX wieku funkcjonowało dziesięć szpitali; w 1729 r. ukończono budowę Pałacu Biskupiego.


2. Życie społeczno-religijne w Śląskim Rzymie

Na życie duchowe mieszkańców wpływały zakony, one też swoją obecnością ubogaciły architektoniczny obraz miasta:

1226 - do Nysy przybyli Bożogrobcy związani z kościołem św. Piotra i Pawła (1715-1730);

1284 - Franciszkanie Bracia Mniejsi, kościół św. Barbary;

1622 - Jezuici, kościół Wniebowzięcia NMP, kolegium i gim-nazjum (1688-1722);

1659 - Kapucyni, kościół św. Franciszka;

1716 - Siostry Magdalenki, kościół św. Józefa - rozebrany w roku 1830 oraz średnia szkoła dla dziewcząt;

1740 - Dominikanie, kościół św. Dominika.

 

Biskupi wrocławscy dążyli do utworzenia w Nysie znaczącego ośrodka naukowego. Od XIII wieku działa tu szczycąca się wysokim poziomem nauczania szkoła parafialna, przeżywająca swój rozkwit w XV-XVI wieku; przekształcona w gimnazjum będące jedynym katolickim ośrodkiem naukowym na Śląsku utrzymującym kontakt z Krakowem. To skłoniło bp. Marcina Gerstmanna do przeniesienia w 1575 r. Seminarium Duchownego z protestanckiego Wrocławia do Nysy, gdzie działało do roku 1656. W 1624 r. podpisano dokument fundacyjny uniwersytetu w Nysie. Akt prawny nie zrealizowano z powodu odejścia bpa Karola Habsburga ze Śląska do Portugalii. Mimo szerzącej się na Śląsku reformacji, Nysa pozostała ostoją katolicyzmu.

Rozwój miasta był zakłócony przez wojny (trzydziestoletnia, śląskie) i hamowany przez rządy pruskie. Od 1742 r. Nysa przestała być ośrodkiem kulturotwórczym i przekształcała się w miasto twierdzę. Nabierała charakteru garnizonowego i została opasana systemem fortyfikacji; w 1903 r. przestaje być miastem twierdzą. W czasie sekularyzacji w 1810 r. zlikwidowano działalność zakonów i instytucji kościelnych; pozostało jedynie Bractwo Grobu Chrystusa przy kościele św. Piotra i Pawła.

W 1813 r. w sekularyzowanym klasztorze Sióstr Magdalenek utworzono Katolicką Szkołę dla Dziewcząt.

W 1842 roku Szare Siostry (Zgromadzenie Sióstr św. Elżbiety, CSSE) podjęły pielęgnację opuszczonych chorych w ich własnych mieszkaniach;

1848 - wprowadzono Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia św. Karola Boromeusza (SCB), które objęło szpital biskupi, a od 1855 r. siostry prowadziły szkołę średnią dla dziewcząt;

1892 - Zgromadzenie Słowa Bożego SVD;

1894 - Siostry Szkolne De Notre Dame SSND;

1900 - Zakon Braci Mniejszych OFM;

1905 - Zgromadzenie Sióstr NMP Niepokalanej SMI;

1947-1981 - Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi;

1949-2002 - Zgromadzenie św. Feliksa Kantalicjo CSSF (Felicjanki);

1950 - Zgromadzenie Misyjne Służebnic Ducha Świętego SSpS;

1990 - Służebnice Ducha Świętego od Wieczystej Adoracji SSpSAP;

1990-1991 - Siostry Albertynki SAPU.

Przeszłość jest powodem dumy. Również i dzisiaj miasto nawiązuje do pięknych tradycji. Jest tutaj 13 kościołów, siedem parafii. Każda wspólnota zakonna posiada kaplicę. W latach 1950-1997 szczególne miejsce zajmowało Wyższe Seminarium Duchowne Śląska Opolskiego[1], od 1994 r. Wydział Teologiczny Uniwersytetu Opolskiego. Jako organizacja kościelna działa Caritas. Od 2000 roku działa Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa.

3. Śladami Założycielek Sióstr św. Elżbiety 
 

Z malowniczym miastem Nysą związane są dzieje Zgromadzenia Sióstr św. Elżbiety. Na Rynku Solnym (wejście od ul. Sobieskiego 7) w latach 1863-1865 Matka Maria Luiza Merkert wybudowała Dom Macierzysty Zgromadzenia z kaplicą i pięknym kapitularzem. Tutaj z szacunkiem przechowuje się pamiątki po Założycielkach: błogosławionej Marii Luizie Merkert (beatyfikowanej w 2007 roku) i Matce Franciszce Werner. Cały dom stanowi swoisty "relikwiarz", zawiera w sobie to, co najcenniejsze dla członkiń Zgromadzenia i tchnie duchem Matek Założycielek.

 



Idąc wzdłuż Carolinum (dawnego kolegium jezuickiego) dochodzimy do ul. Celnej. Około 50 m przed jej wlotem na Rynek, po lewej stronie znajdował się dom rodziny Merkertów. Nie można też ominąć kościoła św. Piotra i Pawła, gdzie w dniu 19 marca 1863 r. poświęcono kamień węgielny pod budowę Domu Macierzystego. Przy tym kościele do połowy XX w. działało Bractwo Grobu Chrystusa, którego członkami była również rodzina Merkertów, a w zabudowaniach obecnego Domu Formacyjnego Maria Luiza Merkert pielęgnowała chorych.

Wchodząc na Rynek spostrzegamy kościół św. Jakuba, w którym Matylda i Maria Merkert oraz Franciszka Werner zostały ochrzczone. W latach 1889-1895 r. chrzcielnicę przeniesiono do barokowego baptysterium, gdzie w podziemiach spoczywa zmarły w 1987 r. ks. prałat Józef Kądziołka. Po 1945 r. kontynuował i przyczynił się dalszego rozszerzenia sławy świętości Matek Założycielek: Marii Merkert i Franciszki Werner. W kościele św. Jakuba wprowadził także codzienną modlitwę o beatyfikację Matek Założycielek (podczas wieczornego nabożeństwa). 16 lipca 1964 r. brał czynny udział w Ich ekshumacji. Często polecał się wstawiennictwu Matki Marii Merkert i był wysłuchany.

W prawej nawie bocznej, tuż przed prezbiterium mieści się kaplica Najświętszego Sakramentu, w której w dniu 27 września 1842 r. ks. Franciszek Fischer odprawił Mszę św. w intencji dzieła rozpoczętego przez Założycielki Zgromadzenia. W lewej nawie bocznej znajduje się kaplica Świętej Trójcy, gdzie od 1998 r. w sarkofagach spoczywają doczesne szczątki błogosławionej Marii Luizy Merkert i Matki Franciszki Werner, (w latach 1964-1998 w krypcie pod w/w kaplicą).

Przemierzając Śródmieście przyglądamy się Pięknej Studni, z której czerpano wodę, a w południowo-zachodniej pierzei Rynku zespół mieszczańskich kamienic. My jednak, mijając wieżę Bramy Ziębickiej i przechodząc mostem przez rzekę Nysę Kłodzką udajemy się na Cmentarz Jerozolimski, pierwotne miejsce spoczynku Matek Założycielek i sióstr Zgromadzenia. W głębi, na szczycie niewielkiego wzniesienia jest widoczny duży marmurowy krzyż nagrobny. Napis na podstawie informuje, że tutaj spoczywała blogoslawiona Maria Merkert. W drugim rzędzie znajdował się grób Matki Franciszki Werner. Przybywający modlą się za Ich wstawiennictwem i proszą o wieczny spoczynek dla wszystkich zmarłych; tradycyjnie zrywają liście bluszczu z grobów Matek Założycielek.

W drodze powrotnej wstępujemy do Domu św. Elżbiety przy ul Słowiańskiej, gdzie najstarsze elżbietańskie pokolenie ofiaruje Bogu swoje cierpienia, troski i radości. W ogrodzie, w modlitewnej zadumie stajemy przy zbiorowej mogile kilkunastu Sióstr Męczenniczek.

Przy Bramie Grodkowskiej mijamy kościół św. Franciszka, w którym rodzice rodzeństwa Merkertów zawarli małżeństwo.

Przechodzimy mostem do centrum miasta; przed nami Wieża Bramy Wrocławskiej. Udajemy się na ul. Wałową, przy której mijamy pofranciszkański kościół św. Barbary (od roku 1818 - ewangelicki) oraz fragmenty średniowiecznych murów obronnych. 
Zbliżamy się do ul. Grodzkiej; przed nami się kompleks budowli barokowych i gotyckich: Stara Komendantura - siedziba pruskiego komendanta twierdzy oraz Pałac Biskupi z zabudowaniami gospodarczymi, kościół Wniebowzięcia  Na portalu zabudowania gospodarczego zaznaczono poziomy powodzi, które często nawiedzały Nysę, największa - w lipcu 1997 roku.

 

 

 

 

 U wylotu ulicy widzimy Dom Macierzysty, który jest domem rodzinnym dla każdej siostry i dla wszystkich do niego przybywających.[2]

 


4. Działalność charytatywna Stowarzyszenia 
Sióstr
p.w. Najświętszego Serca Jezusa dla pielęgnacji opuszczonych chorych

 

Przed ponad 160 laty cztery dziewczyny: Klara Wolff pochodząca z Prudnika oraz trzy mieszkanki Nysy - Maria i Matylda Merkert i Franciszka Werner, prowadzone przez Ducha Świętego podjęły postanowienie, by łagodzić nędzę ubogich chorych i opuszczonych w ich własnych domach. Zadanie jakie sobie postawiły było wtedy rewelacją. Terenowa pielęgnacja chorych w formie zorganizowanej nie była jeszcze rozpowszechniona.

Wspólną posługę poprzedziły pielgrzymkami do Śląskich Sanktuariów Maryjnych: w Bardzie i Wambierzycach.[3]

27 września 1842 r. (w dniu translacji św. Stanisława bpa, jak zapisano w najstarszej kronice z 1846 r.) uczestniczyły we Mszy św. odprawianej przez duchowego kierownika ks. Franciszka Ksawerego Fischera, po której w wynajętym mieszkaniu pod wezwaniem św. Piotra i Pawła w Domu Altarzystów, poświęciły Najświętszemu Sercu Jezusa siebie, podopiecznych, rozpoczęte dzieło i rodziny, z których wyszły; otrzymały kapłańskie błogosławieństwo. Data ta uchodzi za dzień założenia Zgromadzenia, mimo iż wspólnota czterech dziewcząt nie stanowiła jeszcze stowarzyszenia o charakterze religijno – społecznym, zabezpieczonego ślubami zakonnymi lub prawami państwowymi. Była to jedynie prywatna wspólnota katolickich pielęgniarek, które w oparciu o ewangeliczną miłość bliźniego z ogromnym zaangażowaniem oddały się pracy charytatywnej. Udzielały ambulatoryjnej opieki materialnej i duchowej wszystkim chorym bez różnicy na stan, narodowość, religię. Jedynym przepisem, który sobie nałożyły była modlitwa za biednych chorych. Zgodnie ze statutami z 1844 r. wszystko czyniły na większą chwałę Bożą.

Osiągnięcia Szarych Sióstr nie uszły uwadze przeciwników Kościoła. Już w 1843 r. w prasie ukazały się oszczercze artykuły; rozpoczęły się urzędowe śledztwa i przesłuchania, które jedynie potwierdziły prywatny charakter wspólnoty działającej bezinteresownie w służbie wszystkim chorym i potrzebującym.

Zaczepne i krzywdzące artykuły, wbrew intencjom ich autora, zamiast szkody, przyniosły siostrom rozgłos i powszechne uznanie. Napływały liczne prośby o rozpoczęcie działalności charytatywnej w innych miastach Śląska. W 1846 r. dwie Szare Siostry Matylda Merkert i Franciszka Werner objęły opieką chorych w szpitalu miejskim w Prudniku. Po dwóch miesiącach, w wyniku infekcji podczas pielęgnacji chorych, obie zachorowały na tyfus. Pod koniec kwietnia do Prudnika udała się Maria Merkert; Matylda - pierwsza ofiara w służbie cierpiącym - zmarła 08 maja 1846 r.

Zapoznajmy się z najstarszą informacją o Szarych Siostrach, napisaną w 1846 r.  przez bliżej nie określonego autora[4] i przekazaną do Prudnika:

 

Krótka Historia

Stowarzyszenia tzw. Miłosiernych Sióstr

w Nysie[5]

W miesiącu wrześniu roku Pańskiego 1842, cztery pobożne, nienaganne panny miasta Nysy:

1.         Dorota Wolff urodzona w Prudniku, jako członkini III zakonu św. Franciszka imieniem - Klara

2. i 3.   Dwie rodzone siostry: Matylda i Luiza Merkert, córki zmarłego mieszczanina i producenta wapna - Merkert.

4.         Franciszka, córka zmarłego szewca Franciszka Werner; - trzy ostatnie z Nysy;

zobowiązały się

poświęcić służbie potrzebującym chorym.

Dlatego zamieszkały w jednym z pomieszczeń tzw. domu altarzystów i odwiedzają chorych, których same odnalazły lub zgłoszonych im przez duchowieństwo.

Ksiądz Franciszek Ksawery Fischer, wikary przy kościele parafialnym i ich spowiednik, aprobował szlachetne zamiary i w dniu 27 września (w święto translacji św. Stanisława[6]) udzielił błogosławieństwa na realizację tego wzniosłego powołania. Stąd ten dzień będzie obchodzony jako dzień założenia Stowarzyszenia i początek działalności.

Klara Wolff, mająca już 42 lata, daremnie pukała do furty różnych klasztorów, zwłaszcza Sióstr Barnabitek w Pradze; jej prośba związana ze wstąpieniem nie została przyjęta. Ona to ten plan służby przygotowała i wybrała dzielne współsiostry. Jako najstarsza z sióstr objęła wewnętrzne kierownictwo Stowarzyszeniem.

Początkowo nie otrzymywały żadnego wsparcia materialnego dla realizacji swego radosnego powołania. Utworzyły wspólny fundusz w wysokości 280 talarów, z którego czerpały na bieżące potrzeby. Z wielką ufnością, że Bóg wnet wzbudzi dobroczynne serca, które będą wspierać to święte dzieło, rozpoczęte z czystej miłości do Niego, chętnie sprzedawały swoją odzież i inne rzeczy, aby głodnych nakarmią. I nie zawiodły się. Przez comiesięczne datki, które w 1843 r. niespodziewanie wzrosły, były zdolne nie tylko zaspokoić codzienne potrzeby podopiecznych, ale mogły także prowadzić kuchnię dla najbiedniejszych chorych. Wkrótce otrzymały dodatkowe pokoje na parterze, dzięki czemu mogły zwiększyć ilość przygotowywanych posiłków.

W tym czasie w tendencyjnych gazetach ukazały się oszczercze artykuły; władza zwróciła uwagę na ich działalność. Gdy generalny administrator ks. dr Ritter zasięgał urzędowych informacji u ks. Franciszka Fischera - wikarego, Klara Wolff była trzy razy przesłuchiwana przez policję. Dzięki oświadczeniu z ministerstwa Siostry doznały upragnionego pokoju. Zapoznane, prześladowane przez wrogów, ale nie zrażone i zawsze chętne działały z niesłabnącym zapałem i zadziwiającą radością. Pod koniec pierwszego roku działalności cieszyły się, iż pielęgnowały 103 chorych, z tej liczby ponad czterdziestu przyodziały i pogrzebały. Rozdzieliły ponad 8 tysięcy porcji jedzenia. Dzięki staraniom spowiednika, w lipcu 1844 r. otrzymały całe środkowe piętro domu altarzystów, powiększając tym samym jeszcze raz swoje mieszkanie. Działalność zataczała coraz szersze kręgi, przyjęto więc nowe członkinie. W dniu św. Anny[7] wstąpiła do "nowicjatu" Alojzja Müller, córka zmarłego dziedzicznego właściciela sołectwa, a następnego dnia Joanna Jüttner z Nysy, córka mieszczanina. W tym samym roku, dnia 31 lipca spowiednik wręczył Siostrom ogólną regułę, której wierne i sumienne przestrzeganie potwierdziły uroczystym zobowiązaniem i własnoręcznym podpisem. Przyjęły również porządek dzienny. Po odbyciu czasu próby, w dniu 14 maja 1845 r. "nowicjuszki" Joanna i Alojzja z miłości do Jezusa uroczyście zobowiązały się przestrzegać Statuty i zostały przyjęte do Stowarzyszenia. Już w miesiącu lipcu na rozkaz sądu opiekuńczego Alojzja Müller z wielkim bólem opuściła Stowarzyszenie; opiekun sądowy wycofał wcześniej dane pozwolenie. Kilka tygodni później wstąpiła Maria Kirchner, córka ogrodnika Franciszka Kirchner z Jędrzychowa.




 


Tymczasem duchowieństwo w Nysie i Wrocławiu rozważało możliwość przekształcenia wspólnoty pielęgniarek w stowarzyszenie zaaprobowane przez biskupa. Kuria Biskupia we Wrocławiu wyraziła zgodę na taki plan, ale aprobatę uzależniła od rocznego nowicjatu, który dwie Szare Siostry miały odbyć w zgromadzeniu uznanym przez Kościół. Do odbycia kanonicznego nowicjatu w Zgromadzeniu Sióstr Miłosierdzia św. Karola Boromeusza w Pradze, opiekun duchowy Szarych Sióstr wyznaczył Klarę Wolff i Marię Merkert. 30 listopada 1846 r. obie udały się do Pragi i w dniu 24 grudnia tego roku zostały przyjęte do nowicjatu.

Skutkiem takich posunięć było wprowadzenie do Nysy w dniu 31 października 1848 r. Sióstr Miłosierdzia św. Karola Boromeusza.

27 lutego 1849 r. władza zakonna w Pradze zezwoliła na powrót Marii Merkert do Nysy; w marcu tego roku nastąpiło wchłonięcie wspólnoty Szarych Sióstr do Sióstr Boromeuszek. W nyskim nowicjacie Franciszka Werner otrzymała imię Joanna.

Klara Wolff, po opuszczeniu na przełomie 1847/1848 nowicjatu w Pradze, przybyła do Nysy, a następnie do Prudnika, skąd udała się do Bystrzycy Kłodzkiej, gdzie jako tercjarka wraz z kilkoma dziewczętami poświęciła się pracy charytatywnej; zmarła 04.01.1853 r.

 
5. Organizowanie Stowarzyszenia Sióstr św. Elżbiety 
dla pielęgnacji opuszczonych chorych

 

Matka Maria Luiza Merkert została powołana do tego, by chrześcijańskiemu dziełu miłosierdzia zapewnić istnienie i założyć wspólnotę zakonną - Zgromadzenia Sióstr św. Elżbiety.[8] Po opuszczeniu w czerwcu 1850 r. nowicjatu Sióstr Boromeuszek, wraz z Franciszką Werner 19 listopada 1850 r. na nowo rozpoczęły działalność charytatywną w Nysie, obierając za patronkę Stowarzyszenia św. Elżbietę Węgierską - patronkę dzieł miłosierdzia. Pokonując wiele trudności, Maria Luiza Merkert w dniu 22 grudnia 1850 r. przedstawiła zarządowi miasta spis członkiń i Statuty Stowarzyszenia Sióstr św. Elżbiety dla pielęgnacji opuszczonych chorych, odprowadzając tym samym do jego zarejestrowania. Początkowo nie miała zamiaru zakładać nowej wspólnoty zakonnej, pragnęła jedynie poświęcić swe siły "na chwałę Bożą i dla dobra cierpiącej ludzkości". Stała się prawdziwym darem Boga dla Ziemi Śląskiej i Kościoła powszechnego. Wbrew wszystkiemu realizowała Boże wezwanie, przewidując niejako przyszłe potrzeby Kościoła.




W okresie kształtowania się wewnętrznej organizacji wzrastały również dzieła charytatywne. Od czasu, kiedy Opatrzność Boża zleciła Matce Marii Luizie Merkert kierowanie wspólnotą, Szare Siostry w duchu charyzmatu wyszły naprzeciw potrzebom Kościoła i ludzkości. Zwłaszcza na ówczesnych terenach misyjnych (w głębi Niemiec i w Szwecji), siostry oprócz terenowej pielęgnacji prowadziły żłobki, ochronki, domy dziecka i domy dla sierot, zapewniając im pełne wychowanie i wykształcenie, a po usamodzielnieniu się, w razie potrzeby, wsparcie materialne. Siostry prowadziły również domy dla starców, własne szpitale, opiekowały się rannymi żołnierzami, nauczały w szkołach, w punktach katechetycznych przygotowywały dzieci do pierwszej spowiedzi i Komunii św. W bardzo krótkim czasie siostry potrafiły zdobyć sobie zaufanie u podopiecznych, duchowieństwa i władzy świeckiej. 

6. Kształtowanie się regularnego życia zakonnego

 

Pomyślny rozwój, stały wzrost powołań i liczby placówek skłonił Matkę Marię Luizę Merkert do rozpoczęcia starań o kościelne i państwowe uznanie dla Stowarzyszenia Sióstr św. Elżbiety. Ksiądz Robert Urban - protektor, przy współudziale Marii Luizy i kilku starszych sióstr opracował statuty; proboszczowie i przedstawiciele  władz  miejskich przesłali listy polecające. Wszystkie te dokumenty wraz z prośbą o zatwierdzenie przedstawiono biskupowi wrocławskiemu Henrykowi Försterowi, który w dniu 04 września 1859 r. uznał Stowarzyszenie Sióstr św. Elżbiety za zgromadzenie kościelne. Miesiąc później, 04 października 1859 r. zatwierdził przedłożone Statuty. Spełniło się długoletnie pragnienie Matki Marii Luizy - dzięki aprobacie biskupa wrocławskiego Siostry św. Elżbiety weszły w nurt Kościoła jako prawnie ustalona komórka. Protektor zwołał pierwszą w historii Zgromadzenia kapitułę (08-15 grudnia), a biskup wrocławski w dniu 27 grudnia 1859 r. zatwierdził wybór zarządu generalnego; pierwszą w historii Zgromadzenia przełożoną generalną została Matka Maria Lui Merkert. Opracowano także ceremoniał przyjęcia do nowicjatu i profesji zakonnej. W dniu 05 maja 1860 roku Matka Maria Merkert, Franciszka Werner i 24 siostry złożyły śluby zakonne: czystości, ubóstwa, posłuszeństwa i czwarty - ślub pielęgnacji chorych - związany z charyzmatem Zgromadzenia. Kolejnym etapem w organizacji Zgromadzenia było uzyskanie przez Matkę Marię w 1864 r. osobowości prawnej dla Katolickiego Zakładu Dobroczynnego p.w.  św. Elżbiety w Nysie, co pozwoliło na pełne funkcjonowanie administracji.

 



Z myślą o nowych powołaniach i przyszłych pokoleniach sióstr, w roku 1863 Matka Maria Merkert rozpoczęła budowę Domu Macierzystego, który wraz z kaplicą w dniu 21 listopada 1865 r. poświęcił bp Adrian Włodarski sufragan wrocławski i kurator Zgromadzenia.

W 1869 roku Matka Maria uzyskała od biskupów pisma polecające i przygotowała dokumentację potrzebną do zatwierdzenia papieskiego. 07 czerwca 1871 r. Stolica Apostolska uznała życiowy dorobek Matki Marii Merkert i wydała dekret pochwalny dla Zgromadzenia (Szarych) Sióstr św. Elżbiety. Papież Pius IX polecił je wszystkim wiernym. Do przedłożonych Konstytucji Stolica Apostolska załączyła uwagi, które uwzględniono przy wydaniu tychże drukiem na przełomie 1871/1872 roku. Dalsze zabiegi kolejnych przełożonych generalnych: współzałożycielki Matki Franciszki Werner i Matki Melchiory Klammt, doprowadziły do ostatecznego zatwierdzenia Zgromadzenia przez Leona XIII w dniu 26 stycznia 1887 r. Proces kształtowania się regularnego życia zakonnego w Zgromadzeniu został zakończony z chwilą ostatecznego zatwierdzenia Konstytucji w dniu 06 kwietnia 1924 r.; Siostry św. Elżbiety stały się pełnoprawnym zgromadzeniem na prawie papieskim.

 

[1] J. Kopiec, Na 30-lecie diecezji opolskiej, Gość Niedzielny 79/2002/25, s.22, 23.

[2] Por. M. Franciszka Werner.

[3] Informację oparto na przekazie historycznym: J. Schweter, Geschichte der Kongregation der Grauen Schwestern von der heiligen Elisabeth, Breslau 1937, t. I, s. 15. Brak dokumentów źródłowych potwierdzających pielgrzymkę Szarych Sióstr do Barda Śląskiego i Wambierzyc.

[4] Można przypuszczać, że krótką historię zredagował w 1946 roku ks. Franciszek Ksawery Fischer, opiekun duchowy Szarych Sióstr.

[5]  Krótka historia, tłumaczenie własne.

[6] Zgodnie z kalendarzem liturgicznym obowiązującym w Archidiecezji Poznańskiej w dniu 27 września obchodzono pamiątkę przeniesienia (translacji) doczesnych szczątków św. Stanisława, biskupa krakowskiego. Na Ziemi śląskiej św. Stanisław doznawał wielkiej czci.

[7] To jest dnia 26 lipca.

[8] Informacje dotyczące omawianego okresu w: E. Frankiewicz, Maria Merkert, dok. N. 41, 94.

 

Czas ucieka, wieczność czeka
 
Reklama
 
 
Bogu mojemu
Panu i Stwórcy wszystkiego
ofiaruję siebie, moje życie,
zdolności i dokonania,
które są Jego łaską i darem.
Zatracając się w Nim
odnajduję
większą wolność i godność.
Odnajduję życie,
którym On mnie obdarza!
Panie mój i Boże,
uczyń mnie narzędziem
i odblaskiem
Twego miłosierdzia!
A.D. 2011

* * *

Koh 2,21
 
Chwała Ojcu -
Panu i Stworzycielowi!
Chwała Synowi -
Bratu i Oblubieńcowi!
Chwała Duchowi -
Dawcy Życia i Świętości!
CHWAŁA
TRÓJJEDYNEMU BOGU -
ODWIECZNEJ MIŁOŚCI!
Wdzięczne
TE DEUM LAUDAMUS
za łaski i dary
Boga i ludzi
i już dzisiaj za wszystko
co następne lata przyniosą!
A.D. 2000

* * *

Koh 2,21
 
Łącznie stronę odwiedziło już 48529 odwiedzający
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=