Szpital im. bł. Marii Luizy


Błogosławiona Maria Luiza Merkert
- Śląska Samarytanka,
Patronką Szpitala Miejskiego w Nysie
 
 
Kim była ta Postać, kobieta, która przyszła na świat prawie dwa wieku temu?
Była rodowitą nysanką. Poza ponad dwuletnim, formacyjnym i dokształcającym pobytem na terenie Czech oraz wyjazdami związanymi z wizytowaniem dzieł charytatywnych utworzonych w różnych krajach Europy, całe swoje życie realizowała w Nysie. Należy do szeregu tych mieszkańców Śląskiego Rzymu, których powinniśmy poznać, jak napisał Pan Kazimierz Staszków.[1]
 
Biogram Marii Luizy Merkert
Urodziła się w Nysie przy ul. Celnej, 21 września 1817 roku. W czerwcu następnego roku zmarł Jej ojciec. Wychowaniem obu córek zajmowała się matka. Zadbała o to by ukończyły Katolicką Szkołę dla Dziewcząt, a aktywną postawą wobec cierpienia drugiego człowieka wskazywała im, że do udzielania pomocy wcale nie jest konieczne posiadanie majątku.
 
Maria Luiza opiekowała się matką, chorą na gruźlicę płuc. Po jej śmierci, kierując się miłością do ludzi oraz przekonaniem, że każdy, bez różnicy na narodowość, płeć, stan i wyznanie zasługuje na sprawiedliwe traktowanie, podjęła decyzję opieki nad chorymi w ich własnych domach. Wraz z rodzoną siostrą Matyldą oraz koleżanką z szkolnej ławy - Franciszką Werner i przybyłą z Prudnika Klarą Wolff, w dniu 27 września 1842 roku rozpoczęła zorganizowaną ambulatoryjną pielęgnację chorych.
 
Nowatorskie, jak na owe czasy dzieło kształtowało się pośród licznych trudności i bolesnych doświadczeń. W 1846 roku, wskutek zarażanie się tyfusem, zmarła Matylda. Doceniając owocną pracę sióstr, władze kościelne zamierzały powierzyć im prowadzenie szpitala biskupiego przy kościele św. Piotra i Pawła. W grudniu 1846 roku, dwie najstarsze Szare Siostry: Klara i Maria Luiza udały się do Pragi w celu zdobycia formacji zakonnej w Zgromadzeniu Sióstr Miłosierdzia św. Karola Boromeusza. Pierwsza z nich wkrótce opuściła nowicjat i udała się do Bystrzycy Kłodzkiej, gdzie w 1853 roku zmarła wskutek nieszczęśliwego wypadku.
 
Maria Luiza Merkert - nowicjuszka sióstr boromeuszek, posługując chorym w szpitalach w Melnìku Podoli i Litomierzycach, jak i w Nysie (w sumie 3,5 roku) zdobyła również najlepszą jak na ówczesne czasy praktykę pielęgniarską. Po powrocie do Nysy, w lutym 1849 roku, pielęgnowała chorych w szpitalu biskupim, którego prowadzenie kilka miesięcy wcześniej przekazano siostrom boromeuszkom.
 
W czerwcu 1850 roku Maria odeszła z nowicjatu, a kilka miesięcy później, 19 listopada pod patronatem św. Elżbiety, wraz z Franciszką Werner ponownie rozpoczęła opiekę nad najbiedniejszymi chorymi. W grudniu 1850 roku władze cywilne miasta Nysy zarejestrowały Stowarzyszenie św. Elżbiety, a dziewięć lat później uczyniły to diecezjalne władze kościelne. W 1859 roku Maria została wybrana przełożoną generalną nowej wspólnoty zakonnej.
 
Dzięki Jej staraniom w latach 1863-1865 wybudowano w Nysie przy Rynku Solnym Dom Macierzysty, w którym członkinie otrzymywały formację zakonną i przygotowywały się do posługi pielęgniarskiej. W 1871 roku papież Pius IX dekretem pochwalnym uznał zgromadzenie i jego działalność.
 
Maria Luiza zmarła w opinii świętości 14 listopada 1872 roku. W drodze na cmentarz Jerozolimski żegnało Ją blisko 5 tysięcy ludzi, w tym licznie zebrane duchowieństwo, władze cywilne Nysy i okolic, a także wojsko. Od 1964 roku spoczywa w kościele św. Jakuba w Nysie, (kaplica Świętej Trójcy).
 
W latach 1985-1997 w diecezji opolskiej trwało dochodzenie kanoniczne mające na celu wyniesienie Marii Luizy Merkert do chwały ołtarzy.
W grudniu 2004 roku Ojciec Święty Jan Paweł II, nasz Rodak promulgował dekret o heroiczności cnót Marii Luizy Merkert, w którym m. in. czytamy: Ze wszystkich sił trudziła się dla bliźnich, szczególnie chorych, ubogich, opuszczonych i biednych sierot. Wytrwale pełniła swoją misję w tak trudnych cza­sach, zachęcając swoje córki duchowe, by czyniły podobnie. (...) Nie żądała żadnego wynagrodzenia za swoje trudy, Do beatyfikacji potrzebny był cud, czyli nadzwyczajne zdarzenie przypisywane Jej wstawiennictwu u Boga. Dnia 1czerwca 2007 roku Ojciec Święty Benedykt XVI promulgował Dekret o cudzie – uzdrowienie z gruźlicy rozpadowej płuc. Dnia 30 września 2007 roku Maria Luiza Merkert została zaliczona w poczet Błogosławionych; wspomnienie liturgiczne wyznaczono na dzień 14 listopada.[2]
 
Możemy zapytać, co takiego wyróżnia Marię Luizę Merkert, że pomimo upływu ponad 130 lat od śmierci i po tak różnych kolejach dziejów tej ziemi, również dzisiaj Postać ta jest autorytetem dla młodzieży, jej nazwisko noszą ulice: w Polsce i za granicą, pamiętają o Niej ludzie wierzący prosząc o wstawiennictwo u Boga i są wysłuchani.
 
Kim była?, że nyscy gimnazjaliści uznali Ją za kobietę, która celująco zdała egzamin ze swego życia, za autorytet, czytelny znak, przykład do naśladowania zarówno dzisiaj jak i dla przyszłych pokoleń?
 
Kim była ta Kobieta, że podczas plebiscytu społeczeństwo wybrało Ją na Patronkę obiektu PWSZ w Nysie?
 
Kim była ta Kobieta, pielęgniarka i zakonnica, że kolejny raz, bez jakiejkolwiek inicjatywy wspólnoty zakonnej, której jako Matka i Współzałożycielka jest szczególnie bliska, została wybrana na Patronkę Szpitala Miejskiego w Nysie?

 


 
Jej powołanie wyrosło z wewnętrznej potrzeby kochania i poświęcenia się dla drugich; czyniła to z motywów religijnych w myśl słów Chrystusa: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych Mnieście uczynili /Mt 25,40/. Czyniła to wytrwale i wiernie przez całe życie, pomimo, że spotykała się z licznymi trudnościami.
 
Maria Luiza Merkert ubogaciła ziemię śląską i Europę licznymi dziełami charytatywnymi, docierając do potrzebujących podstawowej pomocy pielęgnacyjnej i opiekuńczej w Królewcu, Hamburgu i na skandynawskiej północy (Szwecja).
 
Kolejne pokolenia elżbietańskie (na przestrzeni ponad 160 lat blisko 10 tys. sióstr) dotarły na koło podbiegunowe (Norwegia) i do Włoch, na Litwę, Łotwę, Estonię, Węgry i do Ameryki, następnie do Afryki, Brazylii, Ukrainy i Rosji, a ostatnio do Gruzji i Boliwii.
 
Tajemnicą Jej skutecznego działania był język mi­łości, którym potrafiła otwierać drzwi do wielu instytucji, często nieprzychylnie ustosunkowa­nych do katolickich zgromadzeń zakonnych i którym nawet wrogów zamieniała w przyjaciół. Trafiała do serc dzieci, a zwłaszcza sierot, dla nich była prawdziwą matką.
 
W centrum duchowości i pracy sióstr było miłosierdzie, które one traktowały jako dar i zadanie. Religijna motywacja wyróżniała miłosierdzie Marii Luizy i jej sióstr od filantropii i polityki społecznej, realizowanej przez organy społeczne, które udzielając pomocy biednym, miały na względzie zachowanie ładu społecznego.
 
Formy pielęgnacji chorych.
Siostry żyły problemami biednych, chorych i docierały do ich środowisk, udzielały pomocy pielęgnacyjnej i opiekuńczej bez głębszego wnikania w uwarunkowania zastanej sytuacji.
Ambulatoryjna i szpitalna posługa pielęgniarska sióstr człowiekowi choremu i potrzebującemu, jak na owe czasy była nowatorka i rozwijała się prężnie.
Obejmowała ona: wezwanie lekarza, toaletę chorego, rozmowy z chorym, czuwania nocne, zakupienie lekarstw i podanie ich choremu zgodnie z zaleceniem lekarza, przygotowanie posiłków, karmienie chorego, zaopatrzenie w niezbędną odzież, towarzyszenie przy śmierci, ubranie i pogrzebanie zmarłego, wsparcie materialne i opieka nad najbliższą rodziną zmarłego.
 
Maria Luiza wraz z siostrami podjęła także opiekę nad chorymi w czasie epidemii tyfusu, cholery i ospy. Całokształt pracy pielęgniarskiej sióstr przyczynił się w dużej mierze do opanowania epidemii i podniesienia stanu zdrowotnego społeczeństwa śląskiego XIX wieku.
 
Wraz z siostrami organizowała domy dla osób w podeszłym wieku obojga płci, doraźną opiekę udzielając w domach zakonnych schronienia, opieki, pielęgnacji i wyżywienia na pewien okres czasu. Na prośbę magistratów, instytucji i osób prywatnych kierowała siostry do pielęgnacji chorych w szpitalach.
Podejmowała ryzykowne przedsięwzięcia w czasie wojen (1864, 1866, 1870/71), kiedy to wraz z siostrami pielęgnowała chorych i rannych żołnierzy, jeńców wojennych (Polaków, Niemców, Austriaków, Rosjan, Greków) na polach walki i w szpitalach polowych, na Śląsku i w Wielkopolsce, w głębi Niemiec, w Czechach, Francji i Danii. Po 1864 roku siostry pracowały jako pielęgniarki w szpitalach wojskowych.
Zarówno Maria jak i Siostry modliły się za swoich chorych, wspierały dobrym słowem, przykładem, starały się służyć pomocą, dotąd dopóki była potrzeba.
 
Przygotowanie do posługi pielęgniarskiej
Postęp w naukach medycznych i coraz szerszy zakres podejmowanych przez siostry działań pielęgnacyjnych, stwarzały konieczność szkolenia członkiń.
Od 1851 roku władze publiczne wymagały urzędowej aprobaty wykonywania funkcji personelu pomocniczego. Pielęgniarki podlegały szkoleniu na kursach sześcio- lub dziewięciomiesięcznych, a z czasem co najmniej roczny okres przygotowania do zawodu. Ścisłe przestrzeganie tych wymogów wprowadzono w Prusach dopiero w 1907 r.
Wcześniej przygotowanie do wykonywania zadań stanowiło wewnętrzną sprawę Zgromadzenia. W dekrecie państwowym, nadającym Domowi Macierzystemu w Nysie uprawnienia korporacyjne czytamy: jednym z celów jest przygotowanie członkiń do fachowej bezinteresownej pielęgnacji chorych. Siostry podobnie jak inne osoby zaangażowane w niesienie pomocy medycznej, podlegały regulacjom prawnym. Za rangę poziomu kształcenia sióstr w Nysie, może świadczyć fakt, iż w 1864 roku wiele sióstr posiadało państwowe dyplomy z chirurgii[3], zdawały tzw. egzamin chirurgiczny uprawniający do dokonywania drobnych zabiegów, łącznie z dentystycznymi – usuwanie zębów. Od tego czasu można mówić o istnieniu „zakonnej szkoły pielęgniarskiej”, która przygotowywała siostry do egzaminu państwowego.
 
 
Wkład sióstr w podniesienie stanu zdrowotnego
społeczności Śląska
Zauważyć należy, że podejmowanie przez siostry opieki nad chorymi wywarło duży wpływ na zmianę ówczesnych standardów. W placówkach na wsi stanowiły często jedyną, powszechnie dostępną formę pomocy medycznej. Obecność sióstr w szpitalach wpływała na tamtejsze warunki higieniczne, pozytywnie kształtowała relacje personelu z pacjentami, rozszerzała zakres opieki oferowanej przez szpital, racjonalizowała zarząd ekonomiczny szpitali. Poprzez uznanie godności każdego chorego, siostry wpływały na indywidualne traktowanie pacjentów. Do szpitali próbowały wnosić zasady moralności, poczucie solidarności z chorym. W efekcie, m.in. dzięki siostrom, szpitale w coraz większej mierze pełniły funkcje terapeutyczne, a na wieś trafiła profesjonalna pomoc medyczna.
 
Za datę zapoczątkowania nowoczesnego pielęgniarstwa o charakterze opiekuńczym i higienicznym przyjmuje się rok 1860, kiedy to przy szpitalu św. Tomasza w Londynie założono pierwszą szkołę pielęgniarską według koncepcji Florence Nightingale.[4]
Siostry elżbietanki od 1842 roku poświęciły się opiece nad chorymi i ubogimi. Jak zaznaczono w akcie założycielskim była to pielęgnacja ambulatoryjna w domu podopiecznych, w kręgu rodziny. Ponadto, gdy okoliczności tego wymagały także w szpitalach publicznych i zakładach prywatnych.
Siostry reprezentowały humanistyczny punkt widzenia w pielęgniarstwie, polegał on na ujmowaniu pielęgnowania człowieka w sposób całościowy, który uwzględnia duszę (psychikę), ciało oraz stan społeczny. Świadczona opieka nie ograniczała się tylko do zaspokojenia potrzeb biologicznych i czuwania nad stanem somatycznym. Swą postawą świadczyły, że uznają chorego za cel i nadrzędną wartość pracy. Ideał pielęgniarki wyznaczała opieka nad chorymi w duchu chrześcijańskim. Siostry śpieszyły do najbardziej potrzebujących, odrażających swym wyglądem, bezinteresownie i bezpłatnie, bez różnicy na wyznanie, pochodzenie, płeć, często z narażeniem własnego życia jeśli pomoc choremu takiej ofiary wymagała. Była to miłość służebna pochylająca się nad każdą biedą i cierpieniem.
 

 
 
Na straży ludzkiego życia
W listopadzie 1850 roku Maria Luiza Merkert do nyskiego magistratu skierowała m. in. następujące słowa: Nasze siły chętnie poświęcimy chorym, aby w miarę możliwości przez troskliwą opiekę uratować biednym dzieciom ojca lub matkę, a strapionym rodzicom najdroższe i ukochane dziecko. Nie odstrasza nas nawet myśl, że choroba pierwszego podopiecznego, może być przyczyną naszej śmierci.
Przez całe swoje 55 letnie życie Siostra Maria podejmowała konkretne działania i inicjatywy mające na celu pomoc rodzinom dotkniętym chorobą, czuła się solidarna i wytrwale otaczała ich opieką do granicy oddania własnego życia.
Przyjęcie patronatu Marii Luizy Merkert zobowiązuje do przyjęcia zasad i treści, które głosiła ta Wielka Kobieta Śląska:
-         przede wszystkim zawsze stać na straży ludzkiego życia już od momentu poczęcia aż do naturalnej śmierci;
-         po drugie: zabiegać o to, by umiejętnościom zawodowym zawsze towarzyszyły troska i współczucie wobec człowieka chorego i cierpiącego;
-         po trzecie: swą postawą świadczyć, że uznaje się chorego za cel i nadrzędną wartość pracy.
 
Maria Luiza Merkert, założycielka zgromadzenia zakonnego zajmującego się pielęgnowaniem chorych, przykładem swego życia ukazuje nam piękno powołania pielęgniarki, w którym umiejętnościom zawodowym towarzyszy troska i współczucie wobec człowieka chorego i cierpiącego.
Jej Postać będzie tak długo żywa i aktualna, jak długo potrzebna będzie bratnia i samarytańska pomoc, zwłaszcza chorym i cierpiącym.
Znaczenie miłości bliźniego w opiece nad chorym podkreślał „ojciec medycyny” – Hipokrates. W treści ułożonej przez siebie lekarskiej przysięgi zawarł następujące zobowiązanie: „Sposób życia urządzać będą chorym dla ich dobra, podług sił moich i zdolności, dalekim będąc od wszelkiego uszkodzenia i krzywdy wszelkiej”.
Spotkanie pragnę zakończyć słowami, które przed laty Matka Maria Luiza skierowała do sióstr: Proszę z miłością i cierpliwością pielęgnować chorych, jednocześnie życzyła: pełnej świadomości swego powołania.


 

Dzieje Szpitala Miejskiego w Nysie
Zaledwie dwa lata od rozpoczęcia działalności opiekuńczo-pielęgnacyjnej w Nysie, do Szarych Sióstr skierowano propozycję przejęcia pielęgnacji w szpitalu, jednak okazało się to niemożliwe. Dopiero w 1893 roku rodzinne miasto wezwało Siostry św. Elżbiety do szpitala.
Biorąc pod uwagę rok otwarcia szpitala miejskiego w Nysie można stwierdzić, że powstał on stosunkowo późno. Wynikało to z istnienia w mieście licznych dawnych instytutów i dzieł charytatywnych, więc nie widziano potrzeby tworzenia nowych.[5] W maju 1827 roku przy ul. Brackiej otwarto pomieszczenie dla chorych, a następnego roku kolejne pomieszczenie przeznaczono dla zmarłych. Wkrótce okazały się one za małe i w 1831 roku zaproponowano budowę szpitala miejskiego. Sprawa zakończyła się na urządzeniu prowizorycznego szpitala doraźnego tzw. „Nothkrankenhaus” przy ul. Wałowej w pobliżu teatru. W 1855 roku szpital przeniesiono na ul. Królowej Jadwigi (Wilhelmstraße 29). Warunki socjalne miały tu być nieco lepsze, zmieniono też jego nazwę z szpitala doraźnego na Städtisches Krankenhaus - szpital miejski. Wkrótce zwiększyła się liczba przyjmowanych pacjentów do 60 - 70 chorych. Przyłączono bieżącą wodę, sanitaria podłączono do miejskiej kanalizacji. Standard szpitala podniósł się z chwilą przekazania go pod zarząd Sióstr św. Elżbiety.[6] W piśmie z 3 czerwca 1893 roku burmistrz Warmbrunn prosił władze zakonne o przejęcie szpitala miejskiego. Po śmierci dotychczasowego dozorcy, szpitalem zarządzała jego żona, natomiast pielęgnacją chorych zajmowały się siostry. Reskryptem Ministerstwa Wyznań, Szkolnictwa i Medycyny z 19 września 1893 r. zezwolono na funkcjonowanie placówki zakonnej w szpitalu. Oficjalnie siostrom przekazano zarządzanie szpitalem 1 października 1893 roku. Do końca roku kalendarzowego pielęgnowały 83 chorych, w kolejnym roku 312 chorych. Siostry wniosły do szpitala nową jakość, tak w wymiarze terapeutycznym, jak i organizacyjnym. Nowość stanowiło indywidualne odnoszenie się do chorego, traktowanie swego zajęcia jako powołanie (dotychczas praca pielęgniarza(ki) miała charakter poniżający, pokutniczy, niekiedy karę więzienia zamieniano na pracę przy chorych). Magistrat z uznaniem wyrażał się o gospodarności, oszczędności, pieczołowitości sióstr w utrzymaniu porządku w szpitalu. Siostrom powierzono zarząd w kwestiach pielęgnacji, administracji, gospodarki szpitala, powierzono im więc odpowiedzialność za jego funkcjonowanie.
Decyzję o wybudowaniu nowego szpitala podjęto w 1901 roku tworząc Komisję mającą zająć się sprawą głosowania mieszkańców, przygotowaniem projektu i odpowiedniej dokumentacji oraz rozstrzygnięciem lokalizacji szpitala. Ostatni punkt sprawił najwięcej trudności i przeciągnął czas rozpoczęcie budowy. Ostatecznie 2 grudnia 1908 roku wmurowano kamień węgielny i dokument erekcyjny pod budowę nowego szpitala miejskiego.
Projekt szpitala był konsultowany z innymi placówkami tego typu. W tej sprawie Komitet budowy udał się do szpitala św. Józefa we Wrocławiu (własność Zgromadzenia Sióstr św. Elżbiety), dwukrotnie był w Raciborzu. Najskuteczniejszy okazał się wyjazd do Merano[7], gdzie nysanie otrzymali do wglądu plany i akta budowy tamtejszych szpitali. Ze wszystkimi szczegółami zawartymi w planach i aktach zapoznał się mistrz murarski Weigman, odpowiedzialny za projekt nyskiego szpitala. Fasadę budowli projektował architekt Wahlich z Wrocławia.
Zgodnie z ówczesnymi przepisami na 10 tys. mieszkańców przewidywano szpital na 50 łóżek. Nowy nyski szpital był przewidziany na 120 łóżek i obejmował trzy oddzielne budynki: główny wybudowany systemem kombinowanym w kształcie litery H, budynek dla zakaźnie chorych i prosektorium.
W portalu głównego budynku umieszczono płaskorzeźby: w środku herb miasta - św. Jana Chrzciciela; w prawym polu trzy symbole odnoszące się do zdrowia – słońce, woda i medycyna. W lewym polu umieszczono: symbole wiary, nadziei i miłości.
Szpital wybudowano zgodnie z najnowszymi wówczas założeniami architektonicznymi. Sale były przestrzenne, centralnie ogrzewane, wentylowane, oświetlane elektrycznie (szpital posiadał własny generator prądu). Łazienki z bieżącą ciepłą i zimną wodą, sauna, wanny do kąpieli elektrolitycznych, prysznice. Wszystkie oddziały i dyżurki miały łączność telefoniczną z portiernią, gdzie znajdowała się centrala telefoniczna.
Główny budynek posiadał pięć oddziałów: po dwa na parterze i pierwszym piętrze, piąty oddział na drugim piętrze. Sale chorych były na każdym oddziale 14, 5-8 osobowe, ponadto 9 sal jednoosobowych, a na drugim piętrze dwie sale dla 4-5 pacjentów. Każdy oddział miał własną łazienkę, umywalki, WC i kuchenkę
Szpital wyposażono w dwie sale operacyjne, pomieszczenia przygotowawcze.
Pięć pomieszczeń zabezpieczonych kratami przeznaczono dla nerwowo i psychicznie chorych. W suterenach przygotowano pomieszczenia dla chorych więźniów, chorych wenerycznie i z chorobami skórnymi. Wejście do obu oddziałów zabezpieczono kratami.
Główną klatką schodową można było przejść do zaplecza gospodarczego: w suterenach znajdowała się pralnia, na parterze pomieszczenia kuchenne, łazienka, na pierwszy piętrze i na poddaszu pomieszczenia dla sióstr – klauzura. Pralnię i kuchnię wyposażono w najnowsze urządzenia. Sutereny z poddaszem łączyła winda dla celów gospodarczych.
Na drugim piętrze znajdowała się do dziś istniejąca kaplica p.w. Najświętszego Serca Pana Jezusa, poświęcona w poniedziałek 2 maja 1910 roku. Dwadzieścia pięć dni później, dnia 27 maja 1910 roku, Kuria Wrocławska wydała zewolenie na sprawowanie Eucharystii i przechowywanie Najświętszego Sakrmentu (G.K. 4258).  Witraż -  dzieło artysty Thorwaldensa - przedstawia Chrystusa uzdrawiającego chorych.
 
Szpital był własnością miasta, a w dniu poświęcenia, 2 maja 1910 roku został przekazany pod zarząd Zgromadzenia Sióstr św. Elżbiety. Na uroczystości przybyła M. Lamberta Fleischer, ówczesna przełożona generalna Zgromadzenia.
W Szpitalu Miejskim w Nysie siostry elżbietanki pracują do dnia dzisiejszego, chociaż 1 marca 1953 roku zmuszono je do opuszczenia klauzury w szpitalu a pomieszczenia zagospodarowano na inne cele.
 
s.M. Margarita Cebula CSSE
 
Nysa, 2 czerwca 2006 roku.

Referat wygłoszony Uczestnikom uroczystości nadania Szpitalowi Miejskiemu w Nysie imienia Marii Merkert w dniu 2 czerwca 2006 roku.
Uchwała Rady Miejskiej w Nysie z grudnia 2005 roku 
 (tekst poprawiony)
 




[1] K. Staszków, Nysa – spacer po mieście, 1995, s. 45.
[2] Po beatyfikacji tekst uzupełniono o informacje związane z tym wydarzeniem.
[3] E Frankiewicz, Maria Merkert, dok. nr 142, s. 400-401 i M. Cebula, Historia Zgromadzenia, s. 34.
[4] F. Nightingale (1820-1910), angielska pielęgniarka i działaczka społeczna, inicjatorka nowoczesnego pielęgniarstwa; w czasie wojny krymskiej zorganizowała w 1854 r. opiekę pielęgniarską nad rannymi żołnierzami angielskimi.
[5] Por. Cimbal, Wohlfahrtseinrichtungen, w: Neisse einst...und jetzt, Neisse 1899, s. 79
[6] Tamże s. 81.
[7] Merano (Meran), miasto w północnych Włoszech w prowincji Bolzano w Alpach, w dolinie rzeki Adygi, uzdrowisko, słynne z łagodnego klimatu i radioaktywnych źródeł mineralnych.
Czas ucieka, wieczność czeka
 
Reklama
 
 
Bogu mojemu
Panu i Stwórcy wszystkiego
ofiaruję siebie, moje życie,
zdolności i dokonania,
które są Jego łaską i darem.
Zatracając się w Nim
odnajduję
większą wolność i godność.
Odnajduję życie,
którym On mnie obdarza!
Panie mój i Boże,
uczyń mnie narzędziem
i odblaskiem
Twego miłosierdzia!
A.D. 2011

* * *

Koh 2,21
 
Chwała Ojcu -
Panu i Stworzycielowi!
Chwała Synowi -
Bratu i Oblubieńcowi!
Chwała Duchowi -
Dawcy Życia i Świętości!
CHWAŁA
TRÓJJEDYNEMU BOGU -
ODWIECZNEJ MIŁOŚCI!
Wdzięczne
TE DEUM LAUDAMUS
za łaski i dary
Boga i ludzi
i już dzisiaj za wszystko
co następne lata przyniosą!
A.D. 2000

* * *

Koh 2,21
 
Łącznie stronę odwiedziło już 49907 odwiedzający
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=