Kult Serca Jezusowego

WPATRZONE
W NAJŚWIĘTSZE SERCE JEZUSA
 
I. Świętujemy spotkanie z Bogiem, z naszymi Matkami Założycielkami, ze sobą wzajemnie.W tym szczególnym dniu nasz wzrok kierujemy ku Sercu Jezusowemu. Pan Jezus skierował takie oto słowa do św. Małgorzaty: 

Pobłogosławię te domy, w których obraz Mojego Serca
 będzie wystawiony i czczony
.
Nasze Matki Założycielki w kontemplacji Jezusa z Sercem gorejącym zostały w szczególny sposób przemienione.
 
W orędziu wydanym na rocznicę poświęcenia ludzkości Najświętszemu Sercu Pana Jezusa Sługa Boży Jan Paweł II napisał:
 ... Serce człowieka uczy się bowiem od Serca Chrystusa 
poznawać prawdziwy i jedyny sens swojego życia i przeznaczenia,
 rozumieć wartość życia prawdziwie chrześcijańskiego, 
strzec się wypaczeń ludz­kiego serca, 
łączyć synowską miłość do Boga z miłością bliźniego.

Nasze Matki Założycielki: Klara Wolff, rodzeństwo Matylda i Maria Merkert oraz Franciszka Werner zawierzyły Sercu Jezusowemu początek dzieła miłosierdzia. Jemu poświęciły siebie, rodzinę z której wyszły i tych do których czuły się posłane: chorych i potrzebujących pomocy, a także wszystkich którzy nie będą umieli czy też nie będą chcieli zrozumieć i zaakceptować ich czynów miłosierdzia. Serce Jezusowe było źródłem światła i siły dla ich apostolstwa.
 

Serce Jezusa
Żródło życia i świętości

II. Spójrzmy dzisiaj na ten obraz, który do tworzącej się wspólnoty wniosła Matka Franciszka Werner.

Obraz Najświętszego Serca Pana Jezusa
Chrystus z Sercem Gorejącym 
Na obrazie Chrystus jest namalowany w półpostaci, zwrócony frontalnie, głowę lekko pochyla na prawe ramię; ubrany w granatowo-zielony płaszcz i czerwoną suknię, której skraj podtrzymuje dłońmi; suknia otwarta na piersiach odsłania serce Nieznany artysta posłużył się symbolem, kolorem i formą, by ukazać Najświętsze Serce Jezusa, jako źródło życia i świętości.
Oczy Jezusa spoglądają pełne łagodności, dobroci i litości.
W kontemplacji dostrzegam istotę Serca Jezusowego. Jego spojrzenie mnie zachwyca. Jezus nie spuszcza ze mnie Swych oczu. Mówi mi, przynagla mnie, bym dała się Jemu kształtować – by On mógł uczynić serce moje według serca Serce Swego.
Mimo, iż nie zasłużyłam na to, by być miłowaną przez Niego z powodu moich słabości, błędów i grzechów, Jego Serce obejmuje mnie swoją miłością i przemienia moje serce.
Serce Jezusa jest otoczone świetlaną aureolą w kształcie owalnym (w malarstwie i rzeźbie kościelnej nazywany ją mandrolą). Mandrola powtarza się na twarzy Chrystusa: „Oblicze jest zwierciadłem serca”
Serce jest okolone cierniami i zwieńczone krzyżem. Są to symbole męki i śmieci Jezusa. On całkowicie posłuszny woli Ojca, swoją męką zbawił świat i wysłużył życie wieczne. Miłość Serca Jezusowego jest miłością ofiarną, która dobrowolnie i z radością godzi się cierpieć dla umiłowanej osoby. Żaden ból, żadne cierpienie nie było dla Niego za wielkie – gdyż chciał, abym żyła na wieki. Jestem dzieckiem Bożym, wszyscy są rzeczywiście Jego dziećmi. Pozwalam ogarnąć się tej miłości, zawsze, a szczególnie wtedy, gdy jestem w największej potrzebie.
 
Z Serca Jezusa wydobywają się płomienie, które symbolizują intensywność Jego miłości i wyrażają jej żarliwość. Ten przedziwny ogień Bożej miłości przemienia, przekształca i oczyszcza to wszystko, z czym się zetknie.
Miłość Serca Jezusowego może rozpalić także moje serce i dać mi moc do miłowania sióstr i braci tak, jak On ich umiłował. Pozwalam przemieniać się na podobieństwo Chrystusa.
 
Patrzę na dłonie Chrystusa, które są jakby w ruchu, odsłaniają Serce i jednocześnie podtrzymują skraj sukni.
Kontempluję Zmartwychwstałego Pana, ukazującego swe Serce takim ruchem rąk, jakim ukazał Tomaszowi swój przebity bok. Z wiarą wyznaję Pan mój i Bóg mój (J 20,28 b).
Czerwona suknia Jezusa jest symbolem Jego miłości, ofiary i męczeństwa. On przelał za nas Swą Najdroższą Krew, byśmy byli zbawieni. Jego miłość do mnie jest tak wielka, że uczyniłby to również wtedy, gdym tylko ja sama potrzebowała Jego zbawczego odkupienia.
 
Granatowy kolor płaszcza wskazuje na królewskie pochodzenie Jezusa, mówi mi o wszechmocy i władzy, którą Mu przekazał Ojciec.
 
Na zielonym tle, ponad lewym ramieniem Chrystusa jedna uskrzydlona główka aniołka, ponad prawym ramieniem - dwie. Przedstawiają one duchy niebieskie, które zawsze służą Panu i uzupełniają to, czego ze swej słabości nie potrafię dać Panu.
 
W malarstwie aniołowie mają wielorakie znaczenie. Adorują i wychwalają Boga w Trójcy Świętej Jedynego przez pochwalny śpiew: Święty, Święty, Święty. Uosabiają również trzy cnoty Boskie: Wiarę, Nadzieję i Miłość. Miłość nigdy nie ustaje (1 Kor 13, 8a). Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość – te trzy: z nich zaś największa jest miłość (1 Kor13,13).
 
III. Serce człowieka prawdziwie pobożnego nie­jako instynktownie ucieka się do źródła naj­czystszej miłości - Serca Jezusa. To w nim mo­że znaleźć odpowiedź na swoje pytania, niepo­koje i bóle.
                       
Serce Jezusa wskazuje nam drogę do współuczestnictwa w życiu Bożym i czerpania ze źródeł zbawienia, którymi są Jego sakramenty. I to jest wielki sens naszego życia. Nikt nam tego sensu nie może przekreślić... „Ani ucisk, ani prze­śladowanie, ani głód czy nagość, ani nie­bezpieczeństwo, ani miecz... ani życie. ani śmierć. Nic nas nie zdoła odłączyć od miłości Boga, która jest w Jezusie Chry­stusie (por. Rz 8,35-39).
Również dzisiaj, Jezus wzywa nas do tego, abyśmy oddały nasze serca Jemu i na­szym bliźnim. To proste, a jednak bar­dzo wymagające przykazanie. Dlatego pragniemy odnowić nasze poświęcenie się Najświętszemu Sercu Jezusowemu. Wzorem Matek Założycielek, tu w miejscu narodzenia się naszej wspólnoty zakonnej, przed tym obrazem i podobnie jak one po przeżyciu Eucharystii uczynimy to słowami pierwszego Aktu poświęcenia się w dniu 27 września 1842 r.:
 
 
O najczcigodniejsze Serce
 Zbawiciela naszego Jezusa Chrystusa,
adorujemy Cię z całą żarliwo­ścią,
na jaką zdobyć się umiemy.
Kochamy Cię z całego serca.
Ofiarujemy Tobie wszystkie nasze myśli,
słowa, uczynki i cierpienia;
 niech one służą, o przeczyste Źródło łaski,
 dla Twojej chwały i na­szego zbawienia.
O Boskie Serce Jezusa,
 obyśmy mogły, adorując Cię w Przenajświętszym Sakramencie
 pod posta­ciami chleba i wina,
 okazać Tobie podobną cześć i miłość,
 jaką Ty sam Ojcu Niebieskiemu okazu­jesz
 i jaką Tobie nieustannie okazują Aniołowie w niebie.
Bądź naszym obrońcą
 w czasie naszej ziemskiej wędrówki
 oraz schronieniem w godzinie śmierci.
O te łaski prosimy Cię
 dla naszych współsióstr,
 dla ubogich i chorych naszej opiece powierzonych,
 dla wszystkich naszych krewnych, przyjaciół i do­brodziejów,
 dla grzeszników i konających
 oraz dla wszystkich ludzi na tym łez padole.
 Oby zasługi Twej Przenajdroższej Krwi
 dla nich i dla nas stały się rękojmią zbawienia.
Uczyń także uczestnikami tych skarbów
 wszyst­kie dusze w czyśćcu
 i dozwól im oglądać Ciebie
 w szczęśliwości wiecznej.
 O Boskie Serce Jezusa naszego Zbawiciela,
wysłuchaj naszej modlitwy
i nie gardź wołaniem Twoich służebnic.
Amen.

Może w naszym życiu nie zrobimy nic wielkiego, ale za to małe rzeczy pragniemy czynić z wielką miłością. Ciche i drobne czyny, gesty, słowa znaczą więcej niż wielkie dzieła w światłach jupiterów.
To Serce, Serce Chrystusa wskazu­je nam drogę. Odpowiedzmy więc twier­dząco naszym życiem i póki mamy czas, czyńmy dobro wszystkim, za wzorem naszych Matek Założycielek wychodząc do ludzi, jak Chrystus, z otwartym sercem. Bo być czcicielem Serca Jezusowego to mieć otwarte serce, mieć serce ta­kie jak On.
 
 IV. Wsłuchajmy się w słowa naszych Matek Założycielek.
 
1. M. Klara Wolff tak mówiła o swoim powołaniu:
 
Od dłuższego czasu Bóg daje mi natchnienie, 
że byłoby dobrze, gdyby znalazły się osoby, 
które by poświęciły się bezinteresownie 
pielęgnacji wszystkich chorych
 bez różnicy stanu.
 
Pragnęła ona w chorych pielęgnować cierpiące członki Chrystusa.
 
Błogosławiona Maria Luiza Merkert i Matka Franciszka Werner tak mówią o swoim powołaniu:
 
Jesteśmy zdecydowane ze zdwojonym zapałem 
poświęcić nasze siły cierpiącym i wszystkim, 
którzy będą prosić o naszą pomoc. 
Nie lękamy się żadnej niewygody i ofiary. 
Nie odstrasza nas nawet myśl, że choroba
 pierwszego podopiecznego, 
może być przyczyną naszej śmierci.
  
2. Matka Matylda wydawałoby się, że zamilkła. Ale to ona pozostawiła dla potomnych własnoręcznie zapisany w modlitewniku Akt poświęcenia się Sercu Jezusowemu. Wsłuchajmy się jeszcze raz w wymowę tych słów:
 
O najczcigodniejsze Serce
 Zbawiciela naszego Jezusa Chrystusa,
adorujemy Cię z całą żarliwo­ścią,
na jaką zdobyć się umiemy.
Kochamy Cię z całego serca.
Ofiarujemy Tobie wszystkie nasze myśli,
słowa, uczynki i cierpienia;
 niech one służą, o przeczyste Źródło łaski,
 dla Twojej chwały i na­szego zbawienia.
 
3. Błogosławiona Matka Maria Merkert daje nam wiele wspaniałych przykładów. Zachęca nas, abyśmy spoglądając na Najświętsze Serce Jezusa całkowicie powierzały Jego miłości siebie i wszystkich naszych podopiecznych, a wtedy Ono nauczy nas jak trwać w Jego usposobieniu i postawie. Błogosławiona Maria Luiza zachęca nas:
 
Pomne własnych błędów, 
od Serca Jezusowego 
uczmy się ze szczególną cierpliwością
 znosić ułomności naszych bliźnich, 
a wtedy już tu, na ziemi, 
naszą nagrodą stanie się pokój wewnętrzny i zewnętrzny.
 
Przekazano nam, że:
Matka Maria nasza Błogosławiona z miłościwym okiem spoglądała na cierpienie drugich, a słowa jej były zawsze słodką pociechą, gdyż z serca pochodziły i zawsze trafiały do serca. (1872)
W 1869 r., a więc na trzy lata przed śmiercią błogosławiona Maria Luiza zapewniła o powierzaniu nas Sercu Jezusa słowami:
 
Z zapewnieniem mojej wiernej, matczynej miłości,
 wszystkich polecam i zamykam w Boskim Sercu.
 
Do tych słów w dniu Jej pogrzebu 18 listopada 1872 r. nawiązał ks. Artur König mówiąc:
Pociesza nas niezłomna nadzieja, 
że po wszystkich troskach i trudach możesz spoczywać 
na Najświętszym Sercu Jezusa
 i wstawiać się za nami.
 
 
4. Listy Matki Franciszki świadczą o tym jak bardzo całą swą ufność pokładała w Sercu Jezusowym. W Nim szukała schronienia w różnych potrzebach i trudnościach. W 1874 roku napisała:
 
Proszę szukać pomocy w Boskim Sercu. 
Tam zawsze można znaleźć pociechę i ukojenie.
 
 Nieustannie, bez wytchnienia przypominała Siostrom:
 
 Gdy smutek napełni biedne serce, 
uciekajmy się do otwartego  Serca Jezusa. 
Tam znajdziemy siły do przezwyciężania zła, ciszę i pokój.
Bóg nie wymaga od nas zbyt wielu spraw,
lecz im bardziej staramy się dla Jego chwały dobrze je wypełnić,
 tym więcej doznamy Jego szczególnej miłości i łaski.
 
Charyzmat naszego Zgromadzenia zobowiązuje nas w szczególny sposób, by stanąć po stronie „najuboższych i opuszczonych" dzieląc ich „cierpienia, radości i nadzieje"
Wpatrzone w Jezusa i przeżywając świadectwo naszych Matek Założycielek prośmy o Ich wstawiennictwo, byśmy były godnymi oblubienicami Niebieskiego Oblubieńca.


opracowała: s.M. Margarita Cebula CSSE
Nysa, 02.06.2004/2009  

 
Czas ucieka, wieczność czeka
 
Reklama
 
 
Bogu mojemu
Panu i Stwórcy wszystkiego
ofiaruję siebie, moje życie,
zdolności i dokonania,
które są Jego łaską i darem.
Zatracając się w Nim
odnajduję
większą wolność i godność.
Odnajduję życie,
którym On mnie obdarza!
Panie mój i Boże,
uczyń mnie narzędziem
i odblaskiem
Twego miłosierdzia!
A.D. 2011

* * *

Koh 2,21
 
Chwała Ojcu -
Panu i Stworzycielowi!
Chwała Synowi -
Bratu i Oblubieńcowi!
Chwała Duchowi -
Dawcy Życia i Świętości!
CHWAŁA
TRÓJJEDYNEMU BOGU -
ODWIECZNEJ MIŁOŚCI!
Wdzięczne
TE DEUM LAUDAMUS
za łaski i dary
Boga i ludzi
i już dzisiaj za wszystko
co następne lata przyniosą!
A.D. 2000

* * *

Koh 2,21
 
Łącznie stronę odwiedziło już 48529 odwiedzający
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=